Te obrzeża ogrodowe są świetne. Były prawdziwym błogosławieństwem, jeśli chodzi o to, jak moje grządki wyglądają schludnie. Mieszkam na Florydzie, gdzie trawa i chwasty pokonają każdą przeszkodę w ciągu kilku tygodni. Nie z tymi draniami. Cały mój projekt obrzeży okazał się jeszcze lepszy, niż sobie wyobrażałem i jestem szczerze zachwycony efektem końcowym! Gdybym miał jedno małe życzenie, to byłoby to trochę większa elastyczność w ich długości. Nie każdy łuk ogrodu lub prosty odcinek idealnie pasuje do tych sekcji, więc posiadanie kilku pojedynczych „kamieni” lub mniejszych elementów byłoby niezwykle przydatne w tych trudno dostępnych miejscach. Poza tym, jeśli nie wykorzystujesz każdego punktu łączenia, możesz potrzebować kilku dodatkowych palików, aby wszystko było naprawdę bezpieczne. Skończyło się na tym, że użyłem innych palików z innych obrzeży, które po prostu leżały w pobliżu. Pomimo tych drobnych wad, te obrzeża są zaskakująco lekkie i bardzo łatwe w montażu. Doskonale sprawdzają się w utrzymywaniu całej ściółki na swoim miejscu. Po rozłożeniu wydają się dość solidne, a jednocześnie na tyle lekkie, że jedna osoba może z łatwością przygotować podłoże, ustawić je, a nawet delikatnie ułożyć, by dopasowywały się do naturalnych konturów ogrodu. A kiedy już są rozstawione? Wyglądają naprawdę fantastycznie. Nie, nie oszukają nikogo i nie pomyślą, że to prawdziwy kamień, ale i tak nadają ogrodowi cudownie wypolerowany i kompletny wygląd. Co za wspaniałe znalezisko – cieszę się, że na nie trafiłam!
Zobacz mniej
Zobacz więcej